2017-02-28  W Białymstoku powstanie pomnik prezydenta RP L.Kaczyńskiego - relacja.
         


   Pomnik Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powstanie w Białymstoku,

                              na Pl. Uniwersyteckim

            W poniedziałek,  27 lutego 2017 r.,  na 32.  Sesji Rady Miasta postanowiono, że w Białymstoku, na Pl. Uniwersyteckim zostanie wybudowany ze składek społecznych pomnik Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W obradach uczestniczył  poseł na sejm RP, Krzysztof Jurgiel, minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także poseł Dariusz Piątkowski. Projekt uchwały  w sprawie budowy pomnika,  zlokalizowanego na Pl.  Uniwersyteckim,  złożyli radni Prawa i Sprawiedliwości.

            Radni PO chcieli storpedować tę uchwałę przedstawiając wniosek o zdjęcie projektu z porządku obrad, a w to miejsce usiłowali wprowadzić projekt uchwały   o przeprowadzeniu do 30 kwietnia br. konsultacji społecznych wśród mieszkańców Białegostoku, aby zasięgnąć ich opinii. Wniosek formalny w tej sprawie został odrzucony większością głosów.

            Radni opozycji oraz Komitetu Wyborczego prezydenta miasta jednym chórem wypowiadali się przeciwko budowie pomnika śp. Prezydenta RP – Lecha Kaczyńskiego. Co prawda nie kwestionowali jego zasług dla Państwa Polskiego, patriotyzmu, ale jak mantrę powtarzali, że nie miał związków z Białymstokiem. I nie podobała się  im  lokalizacja na Pl. Uniwersyteckim, głównie, ze względów komunikacyjnych. Pojawiały się w wystąpieniach propozycje budowy pomników, a to Ryszarda Kaczorowskiego lub Mikołaja Kopernika, Marii Skłodowskiej – Curie oraz mniej lub bardziej znanych pisarzy i poetów.

            Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski negował inicjatywę budowy pomnika Lecha Kaczyńskiego. Posunął się nawet do metafizycznych refleksji, rozważał, co by tragicznie zmarły Prezydent RP mógł pomyśleć o takiej formie  upamiętnienia. Zaczął sypać jak z rękawa nazwiskami zasłużonych dla miasta osób, którym należą się pomniki, m. in. Ryszarda Kaczorowskiego i Seweryna Nowakowskiego, prezydenta miasta w okresie II RP. Przedstawił się też radnym,  że jest z partii pn. Białystok, zapomniawszy jak bardzo jest sklamrowany -  od czasu swojej pierwszej kadencji -  z Platformą Obywatelską. Teraz dochodzi wsparcie Nowoczesnej Ryszarda Petru.  

            W dyskusji zabrał głos Krzysztof Jurgiel, minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zwrócił się do radnych, aby przemyśleli swoją decyzję, a do tego potrzebne jest zrozumienie, czym dla Polski był Prezydent Lech Kaczyński, jako głowa naszego państwa, jaką historyczną rolę odegrał w życiu narodu i państwa, jakie dziedzictwo myśli i czynów nam pozostawił.  

            Poseł Krzysztof Jurgiel przypomniał główne wątki z biografii politycznej,  lata walki z komunistycznym systemem w legalnej i podziemnej „Solidarności”. Gdy został Prezydentem RP często odwoływał się do pojęcia i ideałów  solidarności. Kładł  nacisk na konieczność  respektowania zasady równości szans wszystkich obywateli, co jest warunkiem stabilnego, długofalowego rozwoju kraju,.

            - W żadnym razie Polska nie może być Rzeczpospolitą liberalną, bo faktycznie, prawdziwie, stanie się wtedy Rzeczpospolitą dla bogatych – przedstawiał poglądy Lecha Kaczyńskiego  minister Krzysztof Jurgiel.                                 Sprzeciwiał  się  jako Prezydent prywatyzacji, która pozbawia wpływu państwa na strategiczne dziedziny gospodarki. Krytycznie odnosił się do koncepcji rozwoju kraju opartej na faworyzowaniu metropolii, kosztem zmniejszonych nakładów dla województw  Polski Wschodniej. Zależało mu, aby takie miasto jak Białystok  oraz całe Podlasie podciągnąć cywilizacyjnie i gospodarczo.

            W dalszym ciągu swego wystąpienia Krzysztof Jurgiel powiedział: - Prezydent Lech Kaczyński (…) twierdził, że Polska nigdy nie powinna pełnić  roli pośledniej w Europie, ma pełne prawo czuć  się równorzędnym partnerem. Jako kraj, który  zawsze stawał po stronie wolności, Polska może być dumna ze swojej  tożsamości, swojej historii i tradycji. Marzył o polskiej  polityce bez kompleksów. Odrzucał – trącącą serwilizmem – politykę płynięcia w głównym nurcie europejskim, w posłuszeństwie  wobec  najsilniejszych państw.

            Z wielką konsekwencją prof. Lech Kaczyński pracował, podejmował inicjatywy mające na celu przywracanie pamięci historycznej, aby budować  zbiorowe poczucie własne godności i wartości -  jako naród.

            Lech Kaczyński mąż stanu, państwowiec w każdym  calu, człowiek „Solidarności”, zginął na służbie Rzeczypospolitej, podczas tragicznego lotu do Katynia. – Z perspektywy Białegostoku, miasta, skąd tak wielu ludzi pochłonęła Golgota Wschodu, rodzi się naturalna więź solidarności z postawą Prezydenta, jako tego, który pielęgnował  cześć dla  bohaterstwa i patriotyzmu Polaków, oddających  życie za Ojczyznę - mówił Krzysztof Jurgiel

            W końcowej części swojego wystąpienia powiedział m.in.:-Nie pytajmy, co Prezydent Lech Kaczyński zrobił konkretnie dla Białegostoku, jak często był tutaj, jakie miał związki z naszym miastem. To są naprawdę trywialne pytania, które przystoją raczej umysłom zamkniętym, myślącym małostkowo, w kategoriach zaścianka. Obojętnym na zasługi wybitnych Polaków dla naszej Ojczyzny. (…) Będzie dla nas honorem i widocznym splendorem, że dzięki białostoczanom: słynącym z patriotyzmu, z miłości do swojej małej ojczyzny, uczcimy człowieka wielkiego patriotyzmu, poświęcenia  dla większej Ojczyzny
- jaką jest Polska.

            Poseł Dariusz Piontkowski uzasadniał również społeczną inicjatywę budowy pomnika, polemizował z radnymi, którzy odrzucali projekt uchwały RM. Zwracając się do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego oraz opozycyjnych radnych, którzy domagali  się postawienia pomnika Ryszarda Kaczorowskiego, pytał dlaczego nic do tej pory nie zrobili, aby go w ten sposób uczcić. Zwłaszcza prezydent Truskolaski, choć długo rządzi miastem, nic nie zrobił
w tej sprawie.  

            Rada Miasta głosami 16 radnych opowiedziała się za postawieniem pomnika Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego na Pl. Uniwersyteckim.